Turystyka światowa czy krajowa czyli „Cudze chwalicie, swego nie znacie…”

Turystyka światowa (fot. adnews.pl)Choć ludzie podróżowali do atrakcyjnych miejsc już w starożytności (największym zainteresowaniem cieszyły się piramidy egipskie) to oficjalna turystyka liczy sobie 170 lat. W 1841 roku pewien angielski działacz przykościelnego ruchu antyalkoholowego zorganizował wyjazd pociągiem do innego miasta. Na pierwszą wycieczkę zabrało się 500 osób. Thomas Cook, bo tak nazywał się ojciec światowego przemysłu turystycznego, wkrótce został właścicielem – jak byśmy dziś powiedzieli – biura podróży. Jest on też autorem pierwszego przewodnika turystycznego i takich wynalazków jak czeki podróżne, vouchery hotelowe czy katalogi turystyczne.

Prekursor światowej turystyki Thomas Cook (fot. Wikimedia)

Prekursor światowej turystyki Thomas Cook (fot. Wikimedia)

Dziś podróżuje cały świat. W 2010 roku odnotowano 935 milionów podróży turystycznych, nie licząc wyjazdów bez pośrednictwa biur podróży. Polacy również lubią podróżować i zwiedzać świat. Europa, Bliski Wschód, południowo-wschodnia Azja, rzadziej – kraje Ameryki Środkowej i Południowej to miejsca, które są najczęściej celem zagranicznych podróży turystycznych naszych rodaków. W pogoni za obcymi kulturami i egzotyką, zapominamy o poznaniu własnego kraju. A już w XIX wieku poeta i geograf, Wincenty Pol  zapytywał: „A czy znasz ty, bracie młody, swoje ziemie, swoje wody?” Jeździmy  masowo nad Bałtyk, oblegamy Zakopane i Gubałówkę, obowiązkowo płyniemy flisacką tratwą przełomem Dunajca, robimy w sezonie tłok na Mazurach, jeszcze wydeptujemy ścieżki na bieszczadzkich połoninach i … . No właśnie, co dalej? Inne regiony interesują nas zdecydowanie mniej. Zwłaszcza nie znamy polskich miast, poza Krakowem, Warszawą, Toruniem, Kazimierzem n. Wisłą. Mieszkając daleko od Poznania, Wrocławia, Lublina, Szczecina niewiele o nich wiemy. Tymczasem warto popatrzeć na koziołki w wieży poznańskiego ratusza, obowiązkowo obejrzeć Panoramę Racławicką we Wrocławiu, przejść przez Bramę Krakowską w Lublinie. Każde z tych miast warte jest poznania, a kilkudniowa wycieczka nie wymaga ponoszenia dużych kosztów, zwłaszcza gdy noclegi w Gdańsku czy czterogwiazdkowe hotele w Szczecinie nie znajdą się w naszych planach. Zwiedzanie polskich miast to idealny pomysł na długie weekendy i krótkie urlopy. A co ważne, nie musimy czekać na kolejne lato. Możemy tam jechać o każdej porze roku.

 

 

Fragment Panoramy Racławickiej

Fragment Panoramy Racławickiej (fot. pinakoteka.zascianek.pl)

Fragment Panoramy Racławickiej (fot. pinakoteka.zascianek.pl)

 

Brama Krakowska w Lublinie

Brama Krakowska w Lublinie (fot. Agata - picasaweb.google.com)

Brama Krakowska w Lublinie (fot. Agata - picasaweb.google.com)

 

 

WakacjoManiak.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.2/10 (5 votes cast)
Turystyka światowa czy krajowa czyli „Cudze chwalicie, swego nie znacie…”, 8.2 out of 10 based on 5 ratings