Po jod nad morze najlepiej zimą

Bałtyk to morze posiadające jedno z najwyższych stężeń jodu – pierwiastka o niezwykle wartościowych właściwościach zdrowotnych. Wiele osób wybiera się nad polskie morze przede wszystkim po to, aby poddać się naturalnej kuracji jodem i innymi cennymi mikroelementami, których właśnie zimą jest w nadmorskim powietrzu najwięcej.

Dobroczynne działania jego i poważne skutki niedoboru
Jod pełni w organizmie wiele bardzo ważnych ról. Jest potrzebny do produkcji hormonów tarczycy, odpowiadających za prawidłowe działanie mózgu, układu nerwowego, serca i nerek oraz mięśni, a także najważniejszych procesów w komórkach organizmu: wzrostu, dojrzewania, oddychania i wytwarzania energii. Skutki niedoboru tego pierwiastka mogą być poważne – kołatanie serca, ciągłe zmęczenie, tycie. U kobiet ciężarnych prowadzą m.in. do poronień i nieodwracalnych wad rozwojowych u płodu, a u dzieci do opóźnienia rozwoju psychicznego i fizycznego. Właśnie dlatego dzieciom oraz osobom z niedoborami jodu zaleca się pobyty nad morzem, najlepiej zimą, gdy jego stężenie w powietrzu osiąga maksymalny poziom.

Dlaczego jodu nad Bałtykiem jest najwięcej właśnie zimową porą?

Dzieje się tak za sprawą silnych wiatrów, które niosą w stronę nabrzeżnego pasa całe bogactwo pierwiastków, unoszących się w powietrzu nad wodą. Paradoksalnie, im gorsza pogoda nad morzem, tym bardziej warto udać się na spacer plażą. Trzeba też dodać, że sztormowa aura jest też niezwykle korzystna dla alergików. Oczyszczone z pyłków i zanieczyszczeń powietrze przynosi prawdziwą ulgę osobom cierpiącym na alergię wziewną.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)